Ostatnio nie potrafię dogadać się z mamą. Zawsze były między nami konflikty, ale te kilkanaście najświeższych dni... Były koszmarne.
Jedno jej słowo, jedno odebrane źle moje stwierdzenie i rzucała się na mnie z pazuami. Darła się, dawała kary, bez przerwy coś robiłam nie tak, jak powinnam. Nie jestem maszyną.
Zastanawiam się, czy to minie, czy ja taka również będę... Ciężka sprawa.
Wystarczy chwila, by polał się potok moich łez. Czuję się bezradna.
I coraz bardziej mam dość. WSZYSTKIEGO.