Miałam ochotę na pewne zmiany na tym PBL, jak widać je wprowadziłam, aczkolwiek ani odrobinę mi się tu już nie podoba. Jest jakoś tak... sztucznie? Cóż, może coś wymyślę nowego i następnym razem będzie lepiej, hm?
Ogarnia mnie ostatnio dziwna nuda. Staję na środku pokoju i myślę: Co by tu zrobić?!
Nigdy tak nie miałam, zawsze odruchowo sięgałam po co kolwiek, byle się czymś zająć. A teraz kładę się na łóżko i w zadumie myślę i rozmyślam i ogólnie to jest nijak.^
Kaszel mi nie przechodzi, a do tego rodzice są bezduszni i każą mi pić ten okropny Gujazyl. o.O
A co gorsza, ostatnio mam ciągłe chwile zwątpienia. Wystarczy jeden krzyk lub jedno słowo, a ja od razu się poddaję, załamuję ręce. Zatrzymuję się i ronię łzy, mimo że nie ma powodu. I zastanawiam się, czy życie ma sens. I tak kiedyś umrzemy. Nie mylę się, prawda?
ed.
Pozmieniałam znowu, tamto mnie drażniło, to drażni jeszcze bardziej. Wtedy było tak bardziej... różowo, uh. A teraz przygnębiająca, ponura i ostatnio aż nazbyt modna czerń. Może jutro dodam kolorów, ten mhroOok mnie dobija.