photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 21 SIERPNIA 2007

Tej nocy Poznań nawiedziła dziwna burza.

Bez dźwięku.

Zupełnie głucha - aż słyszałam oddech brata, śpiącego za ścianą.

Jedynie z nieba sypały się iskry - jasne, mocne - białe, lecz czasem przerażająco błękitne, nawet różowe.

 

Burza.

Zabawna, aż się bałam.

Cicha, jednak w pewnej chwili, miałam wrażenie,

że tóż nad moim domem, uderzył grzmot.

Tak głośno, tak wyraźnie.

Za nim kolejny i kolejny.

Przerażające.

 

Aż wreszcie burza odeszła,

by dzisiejszej nocy powrócić i znowu mnie nękać.

Jak ja boję się burz.

Ale będę twarda, o!

Nie dam się.

 

 

Pisk opon raz, po chwili znowu, znowu i znowu.

Uderzenie, pisk, grzmot, błysk.

Wypadek?