Nadajcie memu życiu barw.
Za szybko dorosłam. A to tak bardzo boli.
Już nie wiem, co ze sobą zrobić.
Chcę mieć znowu te pięć lat; iść do szkoły, czekać w świetlicy aż odbierze mnie tata, wrócić do domu i beztrosko bawić się na dworze.
Chcę nie rozumieć...
A wszystko dlatego, bo wspomnienia się na mnie rzuciły hurtem, dawne czasy wróciły.
Może to i głupie, ale DB jest dla mnie w tej chwili jak świętość - zawsze było świętością. Na tym się wychowałam i tym żyłam. A teraz znowu tym żyję.
I gdyby powiedzieć coś złego, to tak, jakby przekreślić moje dawne życie, tamten szczęśliwy czas.
Niech to wszystko cholera weźmie.
Zatrzymajcie mnie.
Zatrzymajcie czas.
Niech to wszystko choć na chwilę stanie w miejscu.
Jestem jeszcze dzieckiem, zupełnie bezradnym dzieckiem.
Nie dam sobie rady, nie wiem jak...
Tak bardzo boję się, co przyniesie jutro.
A obiecałam sobie, że nie będę płakać.