he he he ojj ojj ojj ojj ojj ;p ;)
...................................................................................................................................
Nawet nie wiesz, jak bardzo Cie kocham
Kiedy przyszła pora na sen Mały Brązowy Zajączek chwycił Dużego za bardzo długie uszy. Chciał, żeby Duży Brązowy Zając usłyszał każde jego słowo.
- Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham - powiedział.
- I pewnie nigdy się tego nie dowiem - odparł Duży.
- Oooo tak - zawołał Mały Brązowy Zajączek i rozłożył ramiona tak szeroko, jak tylko potrafił. Duży Brązowy Zając miał jeszcze dłuższe ramiona.
- A ja kocham ciebie TAK bardzo - powiedział.
"Hm, to naprawdę bardzo" - pomyślał Mały. - Kocham cię tak wysoko, jak tylko mogę dosięgnąć - powiedział Mały Brązowy Zajączek.
- A ja ciebie kocham tak wysoko, jak JA potrafię dosięgnąć - odparł Duży Brązowy Zając.
"To dopiero jest wysoko! - pomyślał Mały. - Też chciałbym mieć takie ramiona".
Wtedy Mały Brązowy Zajączek wpadł na wspaniały pomysł.
Podszedł do drzewa, stanął na przednich łapkach, a tylne oparł wysoko o pień.
- Kocham cię od ziemi aż po czubeczki moich stóp!- powiedział.
- I ja cię kocham aż po czubeczki twoich stóp - odparł Duży Brązowy Zając,
podrzucając Małego wysoko ponad głowę.
- Kocham cię tak wysoko, jak skaczę!
- roześmiał się Mały Brązowy Zajączek, podskakując jak piłka.
- Ja też ciebie kocham tak wysoko, jak skaczę - rzekł z uśmiechem Duży Brązowy Zając i podskoczył tak wysoko, że aż dotknął uszami gałęzi.
"To dopiero był skok - pomyślał Mały Brązowy Zajączek - Też chciałbym tak skakać".
- Kocham cię tak daleko, jak przez całą drogę do rzeki
- zawołał Mały Brązowy Zajączek.
- A ja ciebie kocham jak stąd do rzeki, i na drugi brzeg, i aż po same wzgórza - powiedział Duży. "Ale daleko" - pomyślał Mały Brązowy Zajączek.
I tak mu się zachciało spać, że nie miał już siły myśleć.
Spojrzał tylko na trawę i krzewy, w głąb ciemnego wieczoru.
Nic nie mogło być dalej niż niebo. - Kocham cię jak stąd do księżyca - wyszeptał i zamknął oczy. -Ach, to daleko - przyznał Duży - To bardzo daleko, ale to bardzo daleko.
Duży Brązowy Zając ułożył Małego na posłaniu z liści.
Pochylił się nad nim i pocałował go na dobranoc.
Potem położył się bardzo blisko, tuż obok, i wyszeptał z uśmiechem:
- A ja ciebie kocham jak stąd do księżyca ...
... I Z POWROTEM.
Sam McBratney