Słońce zachodzi gdzieś za horyzont, kolejny wieczór,
zerkam w niebo i nie widzę nic, nie ma tam nas.
Gwiazdy nie kreślą już Twojego uśmiechu,
nie układają się w schemat uczuć,
wciąż na niebie ryjąc ślad naszych inicjałów,
przeszłością idealnie połączonych w całość.
To ono dla nas staje się jakby obce,
a wraz z nim zanika wszystko inne, zerowy przekaz,
streszczenie istnień, nas już nie ma
W końcu zaczyna mi się jakoś wszystko układać ; D a to wszystko dzięki tym moim jebniętym !. : D święta idą święta .. : D a ja tam chcę już środy ; ) no albo nie wiem .. : P do Natalki !. ;P dobra idę sobie !. ;P Nalezało by pomóc trochę ; )
fot:Izabela Nowakowska : http://www.photoblog.pl/lamasquerade