To ona była pierwszą którą bliżej poznałem, na pewno pierwszą na którą spojrzałem inaczej, ta miłość ekonomicznie nie opłacalna ale tak nie kalkulował umysł 6 latka, to ona była pierwszą która wzięła mnie do domu, dając pełne spełnienie, nie oddając nikomu, zapraszała mnie tak dalej wciąż a ja wpadałem, chodź często kończyło się to wkurwieniem i żalem, przyszły lata gdy o jej miejsce, zawalczyły inne, ale wierny skończyć tego taK sam nie potrafiłem, ona bywała w rozjazdach, ja jako ten głupi czekałem cały tydzień kiedy w końcu do mnie wróci, kiedy znów da mi emocje i powód do wzruszeń, pozwoli się uśmiechnąć stojąc w dzikim tłumie,razem ze mną w ogień pójdzie na koniec świata, radując bliskie serce, po ponad 15-stu latach !
Lech Poznań
4-2. :)
prawy dolny róg