Zacznijmy od tego , że to nie mój photoblog ( ja w zasadzie nigdy go nie posiadałam :) , dostałam zezwolenie od brata , żeby tu pisać. Mojego bloga usunęłam , nieważne z jakich powodów , ale go nie ma . Więc jak ktoś to będzie czytał , nawet jeśli nie to jestem teraz współautorką tego pbl :)
Jestem Darlin ;p
Zdjęcie mojego autorstwa , jakość nie jest powalająca , ale to telefon. :D
Do rzeczy. Dlaczego nazwa posta Warszawa? No bo dziś się tam udałam(mieszkam 2 h stamtąd).
No cóż , tak w zasadzie to byłam tam pierwszy raz nie ograniczona przez kogokolwiek . typu nauczyciel , rodzic , ciocia . To całkiem inaczej jak jest się ze znajomymi , wcale tak dobrze nie znając miasta i być zdanym na własny rozum . Choć w sumie co 3 głowy co nie jedna :D ( 3 bo pojechałyśmy we 3 :)
Wszystko zaczęło się daaawno temu. W lipcu. Ustaliłyśmy w moim najbliższym gronie , że wybeirzemy sie w 7 przyjaciółek do Wawy. Jak wyszło tak wyszło , pojechało nas ile pojechało. Co nie oznacza , że nie było fajnie.
W warszawie byłyśmy o 11. Pierwszy problem to jakieś remonty na ulicy i szukałyśmy pasow z 5 minut , po czym ogarnęłyśmy , że można iść podziemiami (facepalm)
Słyszałyśmy , że ma być zlot fanów Maćka Musiała. Dobry aktor , niezłe ciacho , ale fajnei psize bloga przede wszystkim . Zlot niby bezpłatny , ale trzeba 5 zł sie złożyć na prezent. Termin wysłania kasy minął , ale stweirdzułyśmy , że może go zobaczymy jak będzie wchodził. Zlot miał odbyć się w restauracju Flow przy Chmeilnej dlatego szukałyśmy tego miejsca. Znalazłyśmy. Szłyśmy dalej Nowym Światem , aż na Stare Miasto , gdzie wpadłyśmy do coffe heaven.
Zawsze jak jestem w swoim mieście mam ochote na taka pyszną kawę , toteż zaszłam tam , a co , mogę zaszaleć . Oczywiście nie wiedzialam co zamowic . Wypadło na Iced Carmel Macciato(nie wiem jak sie pisze to ostatnie) . Troszkę za słodkie. Dobra zbliża się 13 wracamy pod Flow. No i Musiał.
Na żywo wygląda jeszcze lepiej , ale.. cóz. Fotoreporterzy bla bl abla, wspólczuję mu trochę tej popularności.
ZŁOTE TARASY. Sranie w banie ... nie mogłam nic znaleźć kupiłam tylko buty.
Wnioski z wypadu do Warszawy:
1)Jeden dzień w Warszawie to za mało!
2) Conversy to nie buty w których możesz przechodzić cały dzien( w moim przypadku)
Dziękuję Ci kochany bracie , że mogłam tu się rozpisać.
Inni zdjęcia: Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24