Powiedziałabym coś, ale kurwa no.. szkoda mi słów.
Jest jak jest, nie ma się co oszukiwać i wywodzić dlaczego.
2012 był trochę lepszy od 2011, taki.. budujący.
Oby 2013 rok wyleczył nas wszystkich z naszego wspólnego popieprzenia!
I nie dramatyzujmy. ;)
WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU! Życzę ja, czyli Madzik. :)
A jutro sylwester z J, P, A i D. ;33