dziś zrozumiałem jedno...że tak naprawdę w życiu nie najgorszym gównem są ludzie nas otaczający ani ci zupełnie nam obojętni...najgorszym gównem jesteśmy sami dla siebie...tak w środku...przecież nasze umysły są na tyle plastyczne, że coś co jest delikanym "odpierdol się" potraktują jako nadzieję na coś...kurwa mać! po co istnieją w ogóle uczucia...życie to dziwka, którą trzeba jebać i mieć z tego dużo radości...no chuj niby moje słowa a kolejny raz czuję się mistrzem hipokryzji :/ przecież jeśli ciągle się coś do kogoś czuje to nie da się o tym tak z dnia na dzień o tym zapomnieć...gorzej gdy się nie czuje a stwarza się tego pozory...to kurwa BOLI...chciałbym po prostu przesiedzieć najlbiższe pół roku gdzieś daleko...ale fizycznie będąc na miejscu...po prostu nic nie czuć...tak jakby trochę nie żyć? hmm...idk! w głośnikach po raz enty Cyvil War Gunsów... ale tak naprawdę największa wojna jaką musimy stoczyć i staczamy jej bitwy każdego dnia aż po sam koniec to życie...
WYPROWADZIŁ SIĘ W PIZDU :D ===> tu jest w pizdu
Inni zdjęcia: Ash realitiMiodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24