Chciałabym, żebyś wiedział, że mam się dobrze. Jestem pod opieką osób, na które zawsze mogłam liczyć, które nigdy mnie nie zawiodły... są takie. Chciałabym, żebyś wiedział, że nie pluję goryczą, że nie mam niewybaczalnego żalu, że nie nienawidzę, że nie przeklinam dnia, w którym się spotkaliśmy... pachniał słońcem i nadzieją serc. Nie mówię o Tobie źle, nie wiedzieć czemu, zależało Ci na tym. Chcę, żebyś wiedział, że nie radzę sobie z tym, co zostało wtedy przemilczane łzami.
Nie przyjmę nadziei, którą mi dałeś... Życie biegnie dalej i choć pod górkę będę walczyć o każdy pokonany metr z samą sobą, chciałam mieć w Tobie wsparcie. Z czasem człowiek patrzy na niektóre zdarzenia i ludzi zupełnie inaczej, z czasem, który daje ukojenie panice, rodzącej się w sercu, gdy nagle tracisz coś bardzo cennego. Chcę Ci powiedzieć, że nie żałuję... choć boli Twój brak zaufania i moja wina: niezrozumienie, kiedy ono nigdy nie miało w Twojej bajce nadejść. Bajce bez pytań, bez odpowiedzi, beze mnie, bez szczerości, pisanej hermetycznie w świecie niepodzielnym na dwoje... a jej początek pachniał wiśniami, czerwiennymi jak dzisiejsze słońce- ono daje ogromną energię. Dlaczego tak długo karmiłeś mnie na siłę fałszywą nadzieją?- pytanie bez odpowiedzi, oswoiłam się z nimi, tak jak z myślą o końcu, którego Ty nie miałeś odwagi uczynić. Dziękuję sobie za tę odwagę zbieraną szczyptami za każdym razem, gdy mnie zawodziłeś... byłeś ponad... ogłuszałeś ciszą.
Przepraszam Cię, że nie miałam szansy bycia sobą, że nie przepełniało mnie Twoje wyobrażenie o boskości. Przepraszam jednak i siebie, że doprowadziłam do momentu, kiedy oczy zatrzaśnięte w niebycie ciszy, łzą spływają przy drgawkach wskazówek odmierzających sekundy wieczności.
Sebastian wiem że będziesz to czytał i, że wspomnisz to co było zaledwie parę dni temu ... <.3!
Dziękuje jeszcze jednej dziewczynie,która mnie jedyna zrozumiała ...
Wiedziała,że to co mówią to nie jest prawda ...
Chociaż ja też myślałam o tobie przeróżne rzezczy ...
Zaa too Ciebie bardzo przepraszam ;(
Przekonałam się, że ten kogo uważasz za największego wroga może być teraz jednym z twoim największych przyjaciół<.3!
Taak Dominiko ... Właśnie teraz mówię o tobię<.33
Koochaam Cię moja dupo<.3!;**