Dawno już zwątpiłam w Boga.. w ogole .. jaka kolwiek wiare.. w co kolwiek..
Nie wierze w to że można stowrzyć szcześliwą rodzine.. i dożyć spokojnej starości u boku kochajacej Cię osoby..
Nie mam wiary.. ale mam nadzieje że spotkam jeszcze na swojej drodze ludzi którzy nie strasząc mnie pójściem do diabła i zgniciem w piekle a swoim przykładem przywrócą choć cząstke wiary którą gdzieś zgubiłam po drodze mojego 18-letniego życia..
może kiedys zdołam stworzyć coś na kształt rodziny.. ta potrzeba chyba leży w głębi duszy każdego człowieka..pozostaje tylko uwierzyc że można.. że zrobi się wszystko by nie popełnić tych samych błędów.. pozostaje wiara.. a na chwile obecna mi jej brak.. ...