"Wszystko, czym dusza jego żywiła się, tak samo jak ciało chlebem,
w czyn się zamienic nie mogło, musiało pozostać sobą, tym samym, marzeniem.
Ze wszystkich tych zazdrości i pragnień ofiarnego działania na dużym polu,
z żarłocznych egoizmów, które się przeistoczyły w czucia nadindywidualne,
wolno teraz idących drzemać w przymusową bezsilność,
sączył się smutek jak palące krople trucizny.
Napojone nim serce obejmowało świat, ludzi i rzeczy jakby w minucie pożegnania.
Smutek, smutek...
Rozkuwał marzenia z kajdan myśli i przenikał na wskroś, jak noc przenika wodę.
Zostawał z człowiekiem sam na sam niby ulotny, a niewątpliwy cień jego postaci.
W którąkolwiek stronę, do jakiej rzeczy wzrok było obrócić,
wił się po ziemi niedocieczony a wszedzie obecny."
"Nie wiem, co mi jest. Jakieś uczucie ze wszystkich najsilniejsze i najbardziej przejmujące smutkiem...
Tęsknota... Smutek, któremu brak wszelkiego przedmiotu, celu i myśli.
Ach, nie - jest tej mśli jakaś nędzna, uciekająca, bezradna drobina.
Taki błędny okruch mieści w sobie tylko przeświadczenie, że to co mię o smutek przyprawia,
jest najważniejszą, najcenniejszą, jedyną wartościową sprawą.
Dziwna rzecz: za pomocą tego małego atomu odgaduje się prawdziwą treść życia,
widzi przestwory, światy rozległe i dalekie, o których nic nie wie dzienny, zdrowy rozum.
Tęsknota, tęsknota...
Uczucie najbardziej niewypowiedziane, stan próżny wszelakiej ulgi,
ucisk serca ciągły i jednostajny.
A przecież on sam w sobie jest upragniony, bo daje jakby lękliwe pożądanie
ujrzenia znowu onej niedoli."
["Ludzie bezdomni"]
Inni zdjęcia: Ash realitiMiodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24