photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Dodane 11 MAJA 2009
12
Dodano: 11 MAJA 2009

"Wszystko, czym dusza jego żywiła się, tak samo jak ciało chlebem,

w czyn się zamienic nie mogło, musiało pozostać sobą, tym samym, marzeniem.
Ze wszystkich tych zazdrości i pragnień ofiarnego działania na dużym polu,

z żarłocznych egoizmów, które się przeistoczyły w czucia nadindywidualne,
wolno teraz idących drzemać w przymusową bezsilność,

sączył się smutek jak palące krople trucizny.

Napojone nim serce obejmowało świat, ludzi i rzeczy jakby w minucie pożegnania.

Smutek, smutek...

Rozkuwał marzenia z kajdan myśli i przenikał na wskroś, jak noc przenika wodę.

Zostawał z człowiekiem sam na sam niby ulotny, a niewątpliwy cień jego postaci.

W którąkolwiek stronę, do jakiej rzeczy wzrok było obrócić,

wił się po ziemi niedocieczony a wszedzie obecny."

 

 

 

"Nie wiem, co mi jest. Jakieś uczucie ze wszystkich najsilniejsze i najbardziej przejmujące smutkiem...

Tęsknota... Smutek, któremu brak wszelkiego przedmiotu, celu i myśli.
Ach, nie - jest tej mśli jakaś nędzna, uciekająca, bezradna drobina.

Taki błędny okruch mieści w sobie tylko przeświadczenie, że to co mię o smutek przyprawia,

jest najważniejszą, najcenniejszą, jedyną wartościową sprawą.

Dziwna rzecz: za pomocą tego małego atomu odgaduje się prawdziwą treść życia,

widzi przestwory, światy rozległe i dalekie, o których nic nie wie dzienny, zdrowy rozum.
Tęsknota, tęsknota...
Uczucie najbardziej niewypowiedziane, stan próżny wszelakiej ulgi,

ucisk serca ciągły i jednostajny.
A przecież on sam w sobie jest upragniony, bo daje jakby lękliwe pożądanie

ujrzenia znowu onej niedoli."

 

["Ludzie bezdomni"]