Duet powoli do przodu.
Takie tempo wracania do fomy jak najbardziej mnie satysfakcjonuje.
Dzisiaj po treningu póściłam go luzem na hali. Najpierw zaczął za mną chodzić, a później biegać.
Nawt brykał co mu się raczej nie zdarza!
I tak sie bawiliśmy, aż sie nie zasapałam.
On jest wspaniały, niepowtarzalny, wyjątkowy...
Nie ma to jak ukraść kota ze stajni!
- Co to było?
-Nie wiem.
- Brzmiało trochę jak przerażony kot.
...
- Ej mamy kota w bagażniku!