Całą swoją złość
Kieruję dziś do Ciebie
Nie chcę nic
Kiedy chcesz zadowolić mnie milczeniem
***
To koniec
Wreszcie koniec
Drozd w sercu zmiażdżył co chciał
Tylko czasem
W dłoniach chowam twarz
Tak właśnie mam
Przejdziesz sam na drugą stronę
Nie policzysz lat
Przejdziesz sam na druga stronę
Przez tłuczone szkła
***
Na zawsze unieść sobą smutek
chwili, daję słowo
Nie pozwolę Ci mnie opuścić
Nawet, gdybym miał się zgubić.
Na zawsze zostać razem w milczeniu
i bezwładnie mieć siebie, resztę spalić,
aż zostanie tylko to, co pomiędzy nami
Nawet jeśli to nie to,
Usiłuję uwierzyć w coś,
Nawet jeśli to nie tu,
Usiłuję uwierzyć w coś.