Dzień 71
Wieczorem siłka, bo się stęskniłam, a jutro kolejne wakacje i nie będzie mnie do końca miesiąca :D
Czaderski ten wrzesień. W Pradze nie jadłam zbyt dużo i dużo chodziła, naprawdę dużo zwiedziłyśmy. No ale był alkohol, jakieś słodkie rzeczy, no i tak. Więc zaliczam to jako wakacje :)
Dni pod względem jedzenia i ćwiczeń:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,18,19,20,21,22,23,24,25,26,27,28,29,30,31,32,33,34,35,36,37,38,39,40,41,42,43,44,45,46,47,48,49,
50,51,52,53,54,55,56,57,58,59,60,61,62,63,64,65,66,67-71