1 - 10 ?
- tylko zachowuj się jak człowiek . - powiedziała do niego moja koleżanka z drużyny . - spoko , nie będę wam robił siary . - zapewnił nas . zaczął się mecz , biegłam z piłką sam na sam trafiając do bramki . - to moja dziewczyna , mojaaa! - usłyszałam na trybunach jego głos . koleżanki spojrzały na mnie kręcąc głową a trener puszczał oczka . - kto to jest? - krzyknęłam do nich pokazując na niego a on stał susząc zęby .
może w końcu to ten moment kiedy wszystko się zmieni , życie nabierze sensu a ja codziennego uśmiechu , wstawanie rano i płakanie w poduszkę odejdzie w niepamięć bo on będzie mnie witał dwukropkiem i gwiazdką w smsie . na myśl o nim uśmiech nie będzie schodził z twarzy , zniknie ból i łzy . będzie mnie kochał i dbał najlepiej jak będzie umiał .. tylko ciekawe jak długo
pobaw mi się włosami. - mruknęłam do niego . - wykończysz mnie babo. - syknął krzywiąc się . - no chyba prędzej ty mnie , baw się . - zaśmiałam się . podszedł do mnie i zaczął bez chęci ciągnąć mnie za włosy . - miałeś się bawić , nie ciągnąć . - zadarłam się . - zaraz ci je obetnę . - rzucił biorąc do ręki nożyczki . - ty se obetnij swojego. - wzruszyłam ramionami przekonana , że się nie odważy . po piętnastu minutach siedziałam z obciętymi włosami z tyłu głowy a on cieszył się jak dziecko patrząc na moją minę . zawsze był głupi i właśnie za tą głupotę zdobył moje serce które później porzucił bo za mocno dla niego biło.
idź do pana z muzyki i oznajmij , że nie będziesz śpiewać , bo cię onieśmiela . spytaj pani z historii , czy naprawdę wierzy w te wszystkie bzdury , uśmiechnij się i poradź księdzu , żeby wyluzował . zaczep obcego chłopaka i powiedz , że ma genialne oczy . żyj kurdemol na całego , a nie ograniczaj się , mówiąc , że jesteś nieśmiała , bo zanim się zorientujesz będziesz miała nudnego męża , trójkę dzieci , zero przyjemności z życia i tą myśl , że w życiu nie zrobiłaś niczego szalonego .
zaprosiła mnie na swoje urodziny siostra chłopaka. siedziałam wtulona w jego bluzę. - czemu ty nosisz tą srebrną obrączkę? - zapytał oglądając ją. - zamknięty rozdział. - syknęłam. - to czemu jej nie ściągniesz? - drążył dalej. zdjęłam srebrny pierścionek i schowałam do kieszeni. - nie musiałaś, tylko pytałem. - zamruczał. wtedy do pokoju wszedł mój były. wymieniłyśmy się spojrzeniami z koleżanką i skrzywiłyśmy się. podszedł do mnie i wyciągnął dłoń w moim kierunku, na jego palcu zabłyszczała dokładnie taka sama obrączka jaką ja przed momentem zdjęłam. - yhym, to tak. -syknął mój chłopak. nie odezwałam się. po dwóch godzinach kiedy obaj już byli napici usiedli obok siebie docinając sobie nawzajem. - wiesz co stary? nie będę się z tobą kłócił. tylko proszę cię o jedno, pilnuj jej i nie dopuść jej do takiego stanu do jakiego doprowadziłem ja. bo ona na to nie zasługuje. - powiedział tamten i odpalając szluga wyszedł na balkon .
opisy nadesłała grepcia.
wchodźcie też na jej facebook'a , klikajcie fajne i czytajcie jej własne opowiadanie :
Inni zdjęcia: Logistyka pamietnikpotwora1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24