no i się zaczęło .
codzienna rutyna ,
nowa dziewczyna w klasie .
dużo pierwszaków zsolarysowanych .
jest w miarę ,
tylko na chu.j mi 8 lekcji ?
przecież ja się jutro wykończę .
ale to nic , prawda ?
będzie dobrze .
idę zrywać te szatańskie tapety .
mrau , kocham cię ;3
Poznała go w szkole, podobało jej się wszystko, a
szczególnie jego spojrzenie, za każdym razem kiedy na nią
się patrzał zapierało jej dech w piersiach i czuła się
jak gwiazda. Nie mając wątpliwości zakochała się
natychmiast nawet nie znając jego.. myśli, że dobrze zrobiła całymi dniami tylko myślała o nim, tylko on był
dla niej ważny i chciała go zdobyć widziała tylko zalety
nie znając nawet wad... fundament miłości był jak domek z kart
;3