Hej czujecie taką spierdoloną atmosferę świąteczną??
To super bo ja też nie
A wiecie ze chyba 2 dni temu poraz pierwszy, od kilku miesięcy poczułem się naprawdę szczesliwy?
Szkoda ,ze to był tylko jeden jedyny wieczór...
Problem za problemem, przypał za przypałem i jeszcze kurwa ten jebany wypadek zkomplikował wszystko...
Jestem wkurwiony non stop.
Chciałem napisac tu troche wiecej niz zwykle, ale nie mam siły na to i czy to ma sens w ogóle ??
Co mi to da, że ktoś mi powie dobre słowo przez internet jak to i tak mi nie pomoze...
Jedynie mój misiek mnie wspiera zawsze i wszedzie i za to mu będę zawsze wdzięczny , kocham Cię.
To co się porobiło siedzi w mojej głowie i nie chce wyjsć, wykańcza mnie od środka, serio...
Nie wiem co gorsze problemy , czy to ze nie została mi udzielona tak bardzo potrzebna mi teraz pomoc...
Nie jara mnie już ten internet i Ci zjebani sztuczni znajomi
Internet to krzywe zwierciadło , poznalem kogos kto jest innym człowiekiem w necia niz w realu i obawiam się że reszta śmierdzi tak samo..
Kinga wracaj to pohejcic trohe :(
Boje sie troche, sam widze w sobie zmiany których nie akceptował bym u siebie w wakacje i gdyby mi ktoś powiedział, ze bede miec wyjebane na cos co bardzo lubię to bym się śmiał i reke bym dał uciac, że tak nie bedzie, a teraz się to dzieje..
Dlaczego tak jest? czy za rok nie będe terażniejszym soba? czy to co teraz bym chciał zrobic za rok spełnię? czy jednak bede miał inne priorytety?
Nie widze jakos niczego :(
Serce mi pęka, ze nie spełnie swoich marzeń...
Po co żyć ? żeby miec marzenia bez możliwosci spełniania ich ?
Ehh..
Ide skurwic szluga i utopić się w poduszcze...
A wam życzę udanych świąt :) Pomimo ze jebie mnie wasze szczęscie to co mi szkodzi życzyc wam tego?
A i pamiętajcie, że bardzo ważne jest dobieranie znajomych...
Lepiej miec 5 dobrych znajomych którzy krzywdy wam nie wyrządzą.
Elo
Jebac błędy