" Dopiero, gdy ktoś otrze się o śmierć, dociera do niego jak bardzo chce żyć"
Takie troche niecodzienne słowa mojej mamy :o W sumie i racje, bo każdy gdzieś tam mimo wszystko chce żyć... (a przynajmniej mam taka nadzieje) :)
Są ferie, ferie, ferie... a ferie = nudy. Praktycznie ferie mam już od tygodnia, bo zachciało mi się zachorować :(
Ale niedługo kończe antybiotyk ! <3
Zdjęcie też takie troche... z dupy, nie mam nic już, bo ile można Hiszpanie dodawać.. hahahaha ;p
A ostatnio nawet więcej usmiechu jest, powoli sobie wracam do rzeczywistości i do tego całego "syfu". W piątek sobie śpie u Wiki, o mamo.. co to będzie za rozpierdziel :D
Miłych ferii :**