photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 25 GRUDNIA 2008

Tyle sprzątania, gotowania, stresu... i już po.

Jednak za coś lubię święta, może nie za to, że mam wolne. Chociaż za to też, ale za to, że chociaż jeden dzień w roku nie kłócę się z rodzicami.

I gdyby nie namiastka śniegu, choineczka złotoświecąca i piosenki świąteczne lecące w radiu, myślę, że mało kto poczułby ten klimat. Klimat, który powinniśmy czuć bez tego wszystkiego. Pomijając fakt, że idąc tym tokiem myślenia ludzie pracujący w Obi czują święta od końca października. Nie skomentuję tego.

I zmusiłam się, chociaż tego bardzo nie lubię, napiłam się kompotu z suszu, nie, nie liczę na oklaski. :D

A dzisiaj kolejny dzień z serii 'rodzinne grono'.

Może na 'Wesołych świąt' jest już za późno, to chociaż udanego sylwka życzę :)

Komentarze

~borzem Julka :* ;* =*
28/12/2008 23:00:34
~colak a ja tam nie poczulam tego klimatu. a w tym roku naprawde chcialam. i chociaz wigilia w tym roku zleciala jakas milej niz w latach ubieglych, czulam sie jakbym byla na zwyklej rodzinnej uroczystosci.
btw. ja kompot kiedys propbowalam, i nie mam zamairu tego probowac again ;p
26/12/2008 16:59:08
majkalski Nie tylko w Obi, w Realu choinki stoją już chyba ze dwa miesiące :D ;**
25/12/2008 15:00:20