Wtorkowy dzień był tragiczny. Kradzież portfela z dokumentami i wypłatą, cały dzień przekreślony. Najpierw iPhone, teraz portfel, mówię spoko, dobre szczęście.
Ale jest K., dzięki któremu wyjście wieczorem z pracy, powrót do domu, cała przegadana noc bez chwili snu, za to z licznymi zadrapaniami i siniakami, następny dzień - chociaż w pracy maksymalnie niewyspana to szczęśliwa.To wszystko zrekompensowało straty w 100, jeśli nie 200%. Pożegnanie jak się okazało, na całe dwa dni - dzisiaj miałam najlepszą pobudkę pod słońcem:)
Czytam poprzednią notkę i wydaje mi się, jakby to nie było miesiąc ale całe wieki temu.
Jest praca, nie ma życia. Ale nie żałuję, dobrze mi z myślą że zarabiam na siebie. Podoba mi sie taki wstęp do odpowiedzialności i póki co, daje sobie radę znakomicie.
Dzisiaj błogosławiony Dzień Wolny. Mimo to cała rozpiska w kalendarzu, lista rzeczy do zrobienia jest lekko przytłaczająca.
Chce nadrobić troche zaległości filmowych, książkowych, wybrać sie do biblioteki, wyjsc na spacer, wypróbować parę przepisów, przejrzeć magazyny, na myśl o sprzątaniu pokoju się uśmiecham. Rozciągnijmy dobę do 48h!
Tęsknie za kolegami i przyjaciółmi, szkoda że z reguły mogę ich zobaczyć tylko, kiedy odwiedzą mnie w pracy.
Idę. Wyciągnąć z tego dnia 300%. :)
Inni zdjęcia: 4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24