photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 27 MAJA 2011

szeptem.

 To jeden z tych momentów, kiedy wychodzi ze mnie jeszcze większy rozmazaniec niż normalnie, bo sie zajebiście cieszę, że mam Sylwię, która jest ze mną od 12 lat nieprzerwanie i mnie znosi, w lepszych i gorszych momentach, bo gdybym nie mogła się jej wygadać to eksplodowałabym już pół roku temu. Problemy, głownie w mojej głowie, nawarstwiłyby się na dobre, gdyby nie ta kobieta. Lubie to w naszej przyjazni, ze potrafi mi pokazac błędy i motywowac do pokonywania trudności. I to jest ta osoba, która nie dziwi się i nie patrzy na mnie jak na wariatkę, kiedy wracając z rolek w środku nocy zatrzymuję się na środku drogi zamykam oczy, uśmiecham się i tak stoję. "Jak cudownie silny wiatr". Ją to nie dziwi, ona się przyzwyczaiła. :)

 Dzisiejszy wieczór. Piękny. Podobnie jak wczorajszy. Po 1,5 roku milczenia, odezwał się T. Tym razem nie zepsuję tego, tej fantastycznej przyjaźni bo to była totalnie moja wina. Dałam wtedy popis egoizmu, zapatrzenia w siebie, uważania się za pępek świata i generalnej wody sodowej zamiast mózgu. Ale chyba uczę się na błędach, mam nadzieje że się uczę, bo już chyba mocniej niż utrata tego kontaktu zaboleć nie może. To cholerne szczescie miec świadomość czyjejś obecnosci, nawet po tak długim czasie i nawet po takim zawiedzeniu. Mam nadzieję, że na żywo rownież będziemy mieli o czym rozmawiać. 


 Uwielbiam Mateusza (i Arcziego i Pawła też!)  który jako jeden z nielicznych tak cierpliwie znosi moje nieograniecie, napady złego samopoczucia i ogólnego umierania, ktore mnie wzięło właśnie wczoraj + mój talent do zapominania o umówionych spotkaniach. Swoją drogą Radio Fama 94,7 FM, nie żebym się chwaliła tym zdolnym młodym mężczyzną, ale słuchać we wtorek wieczorem! ;)

 

A dzisiaj minęło tak spokojnie i lekko, udało mi się ogarnąć sporą część rzeczy wokół mnie - dosłownie wokół mnie. Mój pokój przeżywa renesans, niebawem wezmę się porządnie za sprzątanie domu po całości, czas wyrzucić niektóre rzeczy. Nie do wszystkiego jednak chcę wracać.

 

Ale apropo wracania. Ostatnio to mi nie daje spokoju i zastanawiam się czy warto. Wracać do czegoś, co było kiedyś,  trwało krótko, zraniło jedną ze stron i było męczące na dłuższą metę. Może nawet negatywnie odbierane. Czas zmienia ludzi, widać to po nas, jesteśmy dojrzalsi, bogatsi o pewne doświadczenia, przemyślenia. Niby dwa lata, a jednak wiele zmieniło. Warto?

 

Jutro z Wiśnią i Taborową podbój naszego przyszłego królestwa, później prawdopodobnie wieczór Katarzyny. Cholera, nie biegałam dzisiaj, nie wyszłam na rower ani rolki, nawet na spacer nie poszłam. Aż mi z tym źle. Nadrobie! Reszta weekendu zapowiada się równie obiecująco, tylko błagam, nie chcę przeleżeć kolejnego dnia w łóżku, już mi wystarczy. Mam za dużo planów, żeby nic nie robić. :)

 

Ahh i Dzień Europejski we wtorek. :) Fajnie wiedzieć, że ktoś w starej szkole na Ciebie czeka. Obiecałam ten dzień Japanowi, nie ma to jak dobry seans europejskich filmików w towarzystwie naszych ulubionych żelek! :)

 

A wspominałam, że lubię wakacje?

 

high heels make me look better than you
smart things make me thing better than you
i dont care i do what i love
you never make me stop

Komentarze

sweetnothing92 ... make me higher, make me stronger! <3
posluchaj sobie jeszcze honey feat shot - to nie to :)
27/05/2011 0:53:43
skrzypiacedrzwi znam to już:) ale nic mi nie wpadło w ucho tak jak make me stronger;)
28/05/2011 23:01:51

Informacje o skrzypiacedrzwi


Inni zdjęcia: 4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24