Chyba dawno nie byłam tak rozkojarzona... Wystarczyło tylko, że [On] wszedł na gg, a ja momentalnie wstrzymałam oddech, coś ścisnęło mnie w żołądku, przez moje ciało przeszła dziwna fala niewiadomo czego. Na co liczyłam? Nawet nie wiem... Myślałam, że może się odezwie, przecież.. Ach, nieważne. To zbyt pogmatwane.
śniadanie- brzoskwinia [39]
obiad- dwa pierogi z mięsem [170]
podwieczorek- zupka chińska, 200g truskawek, lody śmietankowe [ok.358]
kolacja- jajko, kromka chleba, 1/4 wafla ryżowego [ok.144]
suma dnia: ok.711 kcal.
Mam nadzieję, że zmuszę się dzisiaj do jakichś ćwiczeń podczas oglądania filmu. Napiszę rano co mi z tego wyszło ;)
edit:
ĆWICZYŁAM! Ogarniacie to? ;d Ruszyłam swoje upasione i rozlazłe 4 litery i ćwiczyłam. I rozpiera mnie duma ;]
30min Hula Hop
stretching
100x skręty tułowia (50 na prawo, 50 na lewo)
50x skłony boczne (25 na prawo, 25 na lewo)
30x brzuszki
60x odwodzenie biodra leżąc (30 na prawo, 30 na lewo ; 3 serie po 10 razy)
90x krążenie uniesioną nogą leżąc (45 prawa noga, 45 lewa noga ; 3 serie po 15 okrążeń)
20x przysiady w rozkroku
80x wymachy zgiętą nogą w klęku podpartym (40x prawa noga, 40 lewa noga ; 2 serie po 20 wymachów)
stretching
w sumie 1h 5min ćwiczeń. Jak już wspomniałam, jestem z siebie dumna :D