'i have a problem that i cannot explain,
i have no reason why it should've been so plain.'
czas zweryfikuje, innej opcji nie widzę.
pomijam, że sama nie wiem, co czuję, ani tymbardziej nie wiem, czego chcę.
pfff, niezdecydowanie jest takie kobiece...<3 mrrr ;/
przywiozłam z zalesia moje sprzęty do rysowania... teraz do znudzenia kreślę te cholerne walce, bo rączka sama się nie wyrobi, a ja na łatwiznę nie pójdę i nie będzie odrysowywania od krzywek lub linijki. niemniej, jest to zajęcie tyle monotonne, co bardzo odstresowujące. :D
dzisiaj dziadzio pożyczył mi swoją lustrzankę <3 Sony a-350 . nawet nie wiedziałam, że jest posiadaczem takiego cuda. szkoda tylko, że zapomniał o ładowarce i kablu usb... a zdjęć nie zgram w żaden sposób, bo karta nie jest SD, tylko jakaś "soniasta", do której czytnika nie posiadam. :<
nie rozumiem tego aparatu xD ale mimo wszytsko jest cudoooooooowny <3 ^^
mijają kolejne godziny, a ciebie nie ma. czy ty nie rozumiesz cymbale, ze ja po prostu za tobą tęsknię? Cyziora sie tyczy to samo! xD <3