kochanie, zanim zaczniesz czytac ten jakże dlugi wpis to prosze włącz tą piosenkę http://www.youtube.com/watch?v=1_8BD4zDis4 (Agnieszka przepraszam, że zgapiona, ale najbardziej pasuje do sytuacji, rozumiesz XD)
ojoj, droga Olciu, już 14 latek. no nic, stara krowo. chyba wypadałoby złożyć Ci jakieś życzenia. jest właśnie 23:32 i siedze pokryjomu pod kołdrą, widzisz jak ja sie dla Ciebie poświęcam? :/
kochanie, przyjaźnimy się już prawie 3 lata :'). pamietam, jak w 1-3 klasach się Ciebie bałam, bo byłaś małą Olą emo, niezapomniane koszmary podstawówki.
no, ale nieważne, w końcu to Twój dzień. życzę Ci wytrwałości. tak, wytrwalości ze mną. i nie tylko. żebyś była szczęśliwa, zawsze. żebym nie musiała Ci tak często wycierać łez, chociaż od tego jestem. żeby Twoje pragnienia się spełniły. żeby ayanami (nie wiem czy dobrze napisałam) częściej dodawała rozdziały. żeby wszystkie cheeseburgery były twoje. żebyś była jak Sandra (14 i pół). żebyś była już zawsze sobą. żeby Ci sie udało.
dziękuje Ci za wszystko, za te 3 lata. za to, że jestes, nie zawsze, ale jestes. za to, że przy tobie mogę być sobą. jesteś najukochańsza. mimo, że czasem mam Cię ochotę serio wywalić przez tą galarię. dzięki Tobie mój świat się zmienił. dziękuje, za to, że jak mam problem, pojdziesz ze mną gdzies w pizdu i potem nie wiemy jak wrócic. dziękuje Ci za wszystko. dziękuje, że jesteś.
wszystkiego najlepszego, sto lat!
kocham Cie najbardziej na calym świecie, pamiętaj, że nawet jakbysmy sie odzywaly sie do siebie 10 lat, to zawsze masz mnie.