Światło było przede mną, ale go nie widziałam. Musiałam się odwrócić =).
Jest dobrze, jest Bóg, a może dopiero pół Boga, ale jest.
Może wytrwam, może wydobędzie z tej niepewności, może znajdzie rozwiązanie na to czego nie widzę. Bo jedno jest pewne - coś jest nie tak, ale dziwna siła wiecznie pcha w otchłań.