bum. chyba nie ma mi do śmiechu.
juz się kończy? czy jeszcze uratuję?
smutek we mnie, ale staram się śmiać.
w ogóle... od dwóch dni w moich snach pojawiają się jedne i te same postacie! i gdyby nie fakt, że to aktorzy byłoby wszystko w porządku. nigdy wcześniej żaden "idol" mi się nie śnił! cholera... chyba się starzeję =.="