Jestem już za stary, by zwracać uwagę na kolor sznurówek.
Za stary jestem na chwalenie się tatuażami i za stary jestem na prowadzenie zdrowego trybu życia. Nikt mi nie każe wsuwać rzepaku i przegryzać go sałatą, tak jak nikt mi już nie każde żrec żeberek.
Jakby od tego czy je zjem, czy nie, zależały losy świata lub chociażby cena ropy.
A może to nietakt.