Niektóre rzeczy robi się tylko po to, by wiedzieć, że juz nigdy więcej, albo przynajmniej nie w najbliższym czasie.
Burza, na którą czekałam w końcu przyszła, ale to i tak nie było to, czego oczekiwałam. Nie było błysków rozjaśniających mrok, pokrytego ciemną pierzyną chmur nieba. Nie było grzmotów przyprawiających o gęsią skórkę. Nie poczułam chłodnych kropel deszczu na rozpalonej słońcem skórze. W końcu nie wyczułam zapachu ziemi, która oddycha.
Wydawało mi sie to niezrozumiałe na początku, ale ewentualnie mogłam przyjąć taką wersję. Byłam jednak pewna, że po jakimś czasie stanie się to oczywiste. Myślałam, że wszystkie spędzone miesiące, tygodnie, dni, godziny i minuty czegoś dowiodą. Jedno jest pewne, nie dam sobie wmówić, że jestem cicha i spokojna.
A te minuty wydają się płynąć najszybciej, gdy czeka mnie nieuniknione. I może właśnie one powinny najbardziej przybliżać mnie do szczęścia?
szczęsliwe 7 miesięcy :)
Inni zdjęcia: Bolczów elmarDla mnie już czwartek patusiax395Zapraszam! thevengefuloneKolejna wylinka pamietnikpotworaKaruzela Arka Noego bluebird11Zegar kolejowy ? ezekh114Blu-tu. ezekh114Przygoda na greckiej Evii 4/4 activegamesPrzygoda na greckiej Evii 2/4 activegamesPrzygoda na greckiej Evii 3/4 activegames