Pewien mężczyzna szedł drogą,
był tak zamyślony wyznaczaniem drogi,
że zapomniał o drogowskazach,
które tak szybko przechodził.
Wnet nadeszła noc,
a zmrok zakrył wyznaczoną mu drogę,
niewiedzący co ma zrobić mężczyzna postanowił zawrócić.
Obejrzał się wstecz i jedyne co widział to swoje ślady.
Postanowił wracać po nich.
I gdy wracał tak w ciemnościach nagle zauważył światło.
Podszedł bliżej i dostrzegł Ją.
Stała tuż obok drogowskazu.
Gdy go tylko zobaczyła powiedziała:
"Dobrze, że jesteś! Bałam się, że już nie wrócisz"
Nie zdążył nic Jej odpowiedzieć&
Kiedy obudził się, a zauważył Ją obok siebie ,
uśmiechnął się, przykrył Ją i wpatrywał się jak słodko śpi.