No... Mam kota. Pewnie już wiecie z ftb Jessy ;p To nie będę jego historii opowiadał :D W każdym razie z psem sie dogaduje dobrze :) Mama coś pieprzy, żeby go wydać, ale nie pozwolę na to ;p
Ogolnie to się zaczęła szkoła. Nie jest najgorzej... Przynajmniej na razie xD
No i żyję sobie, wszystko jest chwilowo w równowadze, więc jest dobrze :) zobaczymy jak będzie jutro :)
Znowu pomęczę Was swoją twórczością ;p (nie musicie czytać)
"Burza"
Strach uderza jak grom,
nigdy nie wiadomo skąd,
przyspieszasz kroku, błysk latarni...
To bez sensu. Jak herbata w kawiarni.
Kończy się chodnik, zaczyna pobocze,
bardziej ciemno, coraz mroczniej.
Coś nie tak, krzak się rusza,
zerkasz na bok, lecz tu cisza...
Wizje ponure, myśli płonące
i te same podróże nocne.
Psychika wysiada, podświadomość straszy,
nie wiesz co twe oko zaraz zobaczy.
Mimo piorunów podążasz dalej,
jak rybak biegnący coraz wytrwalej.
Oczy twe widzą już światło,
lecz masz przeczucie, że nie będzie tak łatwo.
Jak to w życiu - znów nie wyszło.
Za łatwo to wszystko przyszło.
To już koniec? Skończył się trip?
Skończyła się pustka, nie zostało nic.