Co do dzis, nienawidze tego dnia pod kazdym wzgledem .
Nie dodaje juz notek, nie chce . a jak je pisze to dla siebie i nie udaje ze jestem kims slawnym .
chcialabym , zeby wszystko sie ulozylo, zeby ludzie ktorych mialam za najlepszych przyjaciol nie sprawiali mi takiej przykrosci i bólu .
Dzisiaj , skype i sie u Emilki, ciesze sie bo przynajmije nie mysle o TYM , i nie siedze zaplakana jak rok temu, zajebiscie kurwa
Ale to nie jest moja wina, staralam sie , wyszlo jak wyszlo . Ale trudno, czasu nie cofne.
Czesc
Pozdrowienia dla fałszywych :).