Dzisiaj cudownie zostaliśmy zwolnieni z ostatniej lekcji - chemii. Nauczyciele się zlitowali, gdyby nie to mieliśbyśmy 4 chemie w jednym tygodniu, będąc klasą humanistyczną. A po co to komu? Dzięki temu wspaniałemu wydarzeniu wcześniej udało nam się dotrzeć na pola mokotowskie, aby się trochę pointegrować. Skończyło się rzecz jasna w macu na McFlurry. ;)
Jutro ważny dzień.
Cóż za włosy <3