photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 24 MARCA 2012

24 marzec 2012r.

NIebieskooka Gwiazdka. 

 

 

3

Obudziłam się cała spocona. Spojrzałam na zegarek była 10.
- To tylko zły sen. - powiedziałam do siebie.
Śniła mi się kobieta, w długich brąz włosach o kocich oczach, mówiła że wszystko się zmieni, że nadszedł czas.
Wyjęłam  z walizki kwiecistą sukienkę, ubrałam ją. I poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro. Miałam podkrążone oczy. Moje czarne włosy do pasa były rozczochrane i poplątane. Rozczesałam je, umyłam zęby i moje niebieski oczy od razu zrobiły się jakieś żywsze.
Postanowiłam pochwalić się Mattowi obrazem na całej ścianie. Pobiegłam do jego pokoju. Drzwi znów były zamknięte. Od razu tak jak ostatnio, pomyślałam że chce je otworzy. I puściły, ale Matta nie było w środku. schodząc na dół zastanawiałam się co się dzieje z tym zamkiem.

Na bosaka. Weszłam do kuchni. Mama była odwrócona do mnie plecami. Rozmawiała przez telefon.
- Ale ja z tego zrezygnowałam, wyrzekłam się.
Chwila ciszy.
- To niemożliwe. Nie chcę tego. Rozalia to niemożliwe.
Rozmawiała z babcią. Ciekawe czemu powiedziała jej po imieniu. Wtedy się odwróciła. Spojrzała na mnie.
- Zadzwonię potem.  i odłożyła telefon. Miała zaskoczoną minę. Nie spodziewała się mnie. - Zrobić Ci śniadanie?
- Poradzę sobie.  chwila ciszy, ale musiałam spytać. - Z kim rozmawiałaś?
- Z babią.
- Co u niej?  mama, jak zwykle nie reaguje na pytania które jej nie odpowiadają.
- Odwiedzi nas.
- To świetnie, tęsknie za nią, ale przecież mieszka w Londynie.
- Chce zobaczyć nowy dom.
Mało przekonujący argument, ale miał chyba oznaczać koniec rozmowy. Nie sprzeciwiałam się. Zapytałam tylko:
- Gdzie Matt ?
- Pojechał do pracy. - mówił ze zaczyna, ale nie wiedziałam że już dziś.  Dzwonili ze sklepu, przywiozą twoje meble o 15. Posprzątaj farby, to wniosą je prosto do twojego pokoju.
- Dobrze mamo.

Poszłam na górę. Usiadłam na podłodze i spojrzałam na namalowany obrazek. Ciemna woda morza była wzburzona. Na brzegu stała wysoka na całą ścianę latarnia w szarych kolorach dająca blade światło na czarną noc. Na niebie było mnóstwo malutkich gwiazd i piękny księżyc w pełni. A po złocistym piasku, o przyblakłym kolorze spowodowanym ciemnością szła para trzymająca się za ręce.
Resztę ścian pomalowałam na niebiesko, na różne odcienie niebieskiego, wyglądał to trochę jak niebo a trochę jak morze. Podobało mi się.
Tak jak mówiła mama o 15 przywieziono meble. Udało mi się je rozplanować na całym pokoju. Efekt był taki:
Naprzeciw ściany z obrazem stało łózko, w rogu. Obok biurko. Kawałek dalej komoda i szafa. Na ścianie na której były drzwi stała półka na książki. I toaletka z małym krzesełkiem i wielkim lustrem. Wszystkie meble były w staromodnym stylu, czarne. Idealnie pasowały do ścian. Nad łóżkiem udało mi się powiesić półkę. Pokój oświetliłam dużą ilością drobnych lampek. A na granatowych zasłonach okna rozrzuciłam małe błyszczące światełka. Ściana z obrazem była pusta. Czekała na zdjęcia, będę ją oklejać swoimi nowymi wspomnieniami.
Ułożyłam wszystkie książki i ciuchy. Założyłam złotą pościel i gdy udało mi się wszystko skończyć było już ciemno. Usiadłam na parapecie. Zastanawiałam się nad przyjazdem babci, nad nową znajomą Matta, nad tymi dziwnymi przywidzeniami, nad kobietą ze snu, i nad tym że moi przyjaciele o mnie zapomnieli. Zasnęłam z myślą że jutro muszę poznać kogoś nowego.

   

4

Obudziłam się koło 5. Bolał mnie kręgosłup, zasnęłam na parapecie. Usiadłam przed toaletką, uczesałam czarne jak węgiel włosy  w warkocz. Ubrałam krótkie, szare spodenki i fioletową bluzkę. Spojrzałam przez okno, było słońce. Zabrałam aparat i postanowiłam iść na spacer.
Wyszłam z pokoju, na korytarzu słyszałam jakiś szmer, podeszłam do pokoju Matta, rozmawiał przyciszonym głosem, prawdopodobnie przez telefon bo nie słyszałam odpowiedzi. Dobrze spotkamy się po pracy. Kocham Cię. Uśmiechnęłam się, miał dziewczynę. Postanowiłam dalej go nie podsłuchiwać.
Na dole, w kuchni zostawiłam kartkę Mamo poszłam na spacer. Jadłam śniadanie. Laura. Nie jadłam ale gdybym wyszła domu bez posiłku, tylko by mi się oberwało.
W około było kilka domów. Okna były pozasłaniane, a ludzie jeszcze spali. Poszłam zobaczyć szkołę, była 20 minut drogi od domu, jest nawet biblioteka, muszę ją odwiedzić jak zacznie się rok szkolny, nie mogłam tam teraz wejść, więc poszłam dalej. Po jakiś 15 minutach znalazłam polane. Było na niej dużo kwiatów. Postanowiłam zrobić kilka zdjęć. W końcu opadłam z sił. Położyłam się na trawie, zamknęłam oczy i postanowiłam zatopić się w myślach.
Zastanawiałam się nad kobietą ze snu. Była taka realna, nie była straszna, była piękna, a jednak czułam jej wyższość nade mną, a jej oczy&.
- Hej. Co tu robisz?  szybko usiadłam, przestraszona.
- Przepraszam, ja tylko ..  nie wiedziałam co powiedzieć, stał przede mną chłopak,  o jasnych włosach i kontrastującymi z nimi dużymi, czarnymi, kocimi oczami.
- Jestem Maks.
- Laura.  zabrakło mi słów  przepraszam, nie spodziewałam się tu nikogo.
- Nie chciałem Cię przestraszyć.
- Nic nie szkodzi.
- Czyli jednak Cię wystraszyłem.
- Może troszeczkę.  uśmiechnął się.  Co tu robisz?
- Rozmawiam z tobą.  zaniemówiłam, a on usiadł się koło mnie. - A więc jesteś Laura, nie znam Cię.
- Przeprowadziłam się kilka dni temu.
- A już się bałem że ominąłem taką ładną dziewczynę.  zarumieniłam się.  Idziesz do nas do szkoły?
- Pierwsza liceum. A ty?
- Trzecia. Nie znasz tu nikogo. ?  pokiwałam głową. - Szybko poznasz. Nie jest nas tu dużo, poza tym będziesz nowa.
- Wcale mnie to nie pociesza.
- Nie martw się nie jesteśmy tacy straszni.  uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech. - Więc co tu robisz o siódmej rano. Nie spotkałem tu nikogo tak wcześnie.
- Odpoczywam?
- Ok. Głupie pytanie.
Zawibrował mój telefon. Na wyświetlaczu Mama. Spojrzałam na Maksa a on tylko się uśmiechnął. Odebrałam.
- Tak?
- Wróć do domu. Babcia przyjechała.

Cdn.
Aloszek 

 

Informacje o samotnoscikropka


Inni zdjęcia: Bążur locomotiv... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24Protestów cała masa bluebird116 / 04 / 2025 xheroineemogirlxPewnie już chce im się spać. halinamWspominek z zimy 2021 ciąg dalsz svartig4ldur