photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 21 MARCA 2012

21 marca 2012r.

NIebieskooka Gwiazdka . 

 

 

2

- Laura. Obudź się. 
- Tato nie śpię, mam tylko zamknięte oczy.
- To je otwórz. Jesteśmy na miejscu.

Zastanawiam się czy chce je otworzyć. Czy powinnam. W końcu stwierdzam że nie będę ciągle siedzieć w samochodzie. Powoli otwieram oczy. Widzę ... dom, normalny dom. Ładniejszy od tego z który kilka godzin temu się pożegnałam, trochę mniejszy, z piętrem i wielkim balkonem. Bez wspomnień. Ale teraz przepełniła mnie radość. Chęć poznania nowego miejsca. Wzięłam na ręce śpiącego na moich kolanach Bąbla i ustałam  na trawie. Rozejrzałam się. Mama wchodziła do domu, Matt rozmawiał przez telefon, tata wyjmował walizki, każdy był czymś zajęty. Postanowiłam wejść do domu, wybrać sobie pokój, zanim zrobi to mój brat. Mimo 22 lat, nadal mieszkał z nami, nie miał dziewczyny, szuka pracy w nowym miejscu to takie duże dziecko.

Na dole był mały korytarz. Po prawej kuchnia, po lewej wielki salon z dużym stołem. Mama stał w jakimś pokoju, wyglądał jak gabinet, była uśmiechnięta, udzielił się jej dobry humor. Postanowiłam nie przeszkadzać, zaczęłam wchodzić na górę po schodach, przytuliłam się do Bąbla żeby nie czuć się tak samotnie i po kolei oglądałam pokoje . Wybrałam ostatni, na końcu korytarza. Był najmniejszy, ale miał wielkie okno na świat, widać było przez nie ogródek z tyłu domu, dwie huśtawki i jakieś domy w tle.

Puściłam Bąbla. Otworze okno. Siłuję się z nim, chce wpuścić tu trochę powietrza. Poddałam się nie mam tyle siły. Usidłam po turecku  na środku pokoju. Zaczęłam oglądać to co mnie otacza, zastanawiam się nad kolorem ścian. Ale za chwilę mimowolnie znów wracam myślami do okna. Chcę tu świeże powietrze, chcę otworzyć okno.! Usłyszałam skrzypnięcie i okno się uchyliło. Wstałam i otworzyłam je na szeroko. Dziwne, ale była pochłonięta myślami nad umeblowaniem. Miałam dobry humor, już się nie bałam.
Zeszłam na dół.

- Tato, kiedy jedziemy na zakupy?
- Mama już zamówiła większość mebli. Jutro mają je przywieść.
- Obiecaliście mi możliwość własnych wyborów. Nowe życie, nowy pokój, nowe meble, nie pamiętasz jak próbowałeś mnie namówić na przeprowadzkę?  to było chamskie z mojej strony. Ale obiecali mi, nie lubię jak mnie okłamują.
- Pamiętam kochanie. Spytaj się brata czy jedzie z nami. Już się zbieram.
- Przecież Matt ma swoje stare meble.
- Oj, potem będzie zły go nie wzięliśmy.
- Jest dorosły.
- Nie marudź. Idź się spytać.
- Dobrze

Weszłam z powrotem  na górę. Matt wybrał sobie pokój obok mnie. Największy. Nie wiem co nim kierowało, ale to jego wybór. Chciałam otworzyć drzwi. Ale były zamknięte.
- Matt.?  Cisza. Znów się odezwałam.
- Ty idioto jedziesz z nami po meble?
Nie ma go. Jeśli zejdę na dół, tata i tak każe mi go znaleźć.

- Matt, otwórz te drzwi, albo sama je otworze.
Cisza. Złapałam za klamkę i zaczęłam ciągnąć. Nic. Nie da się.
- Matt, zabiję Cię, jak nie otworzysz.
Skupiłam się na klamce, chciałam otworzyć zamek. Muszę go otworzyć.! Uległ, a ja wpadłam do pokoju. Matt siedział na swoim starym łóżku po środku pokoju, ciekawe kiedy je tu wniósł.
- Co się stało? Mniej brutalności to mój pokój.
- To po co zamykasz drzwi.?
- Nie zamykam. Nie mam nawet klucza.
- Jasne. To czemu nie reagowałeś jak Cię wołałam.  pomachał mi mp3 przed nosem i zrobił głupią minę. Chciał pokazać że słuchał muzyki.
- Co za idiota. Jedziesz z nami po meble?
- Jasne że tak.
- To się rusz. Tata już czeka.

Zaszliśmy na dół. Tym razem Matt usiadł z przodu. Był szybszy. Tata spojrzał na nas, uśmiechnął się i ruszył. Założyłam  słuchawki i wbiłam wzrok w krajobraz za oknem. Zastanawiałam się chwile czemu Matt okłamał mnie z tymi drzwiami. Nie zdążyłam zapaść całkiem w myślach a już dojechaliśmy.
- To co idziemy?  zapytał tata.
Wyszliśmy z  samochodu, poszliśmy do sklepu. Matt  zostawił nas już przy drugim zakręcie. Pewnie poszedł oglądać coś ciekawszego. Ja byłam pochłonięta, wyborem mebli. Po dwóch godzinach, miałam cały obraz pokoju w myślach. Tata był już zmęczony. Powiedziałam mu jak to ma wyglądać. Uśmiechną się gdy skończyłam był zadowolony że podjęłam już decyzję. Poszliśmy zamówić meble, tata zapłacił, mają je jutro przywieść.
- To co szukamy Matta i wracamy?  głos taty.
- Matt napisał smsa że idzie się gdzieś przejść, wróci sam. A my jedziemy jeszcze po farby.
- Znów chcesz sama pomalować pokój, czy Ci pomóc.?
-Poradzę sobie, nie mam już 9 lat, chodź wtedy i tak wyszło mi świetnie.
- Jak chcesz kochanie. Masz już jakąś koncepcję?
- Oczywiście że tak.

Nie miałam jeszcze pomysłu, ale tata powiedziałby że wrócimy dopiero jak zdecyduję jakie chcę kolory. A ja miałam ochotę już dziś zacząć malować.
Pojechaliśmy do sklepu z farbami. Wybrałam chyba z 15 kolorów. Tata od razu wiedział że na maluję jakiś obrazek na ścianie, wiedział że będą tam gwiazdy i niebo. Wybrałam tą samą miodowo-złotą farbę, dużo ciemnych i niebieskich kolorów. W końcu dostałam wszystkie które chciałam. Tata dokupił kilka pędzli o których ja bym zapomniała.

Czas wracać do domu. Uśmiechnęłam się do taty. Dałam mu buziaka.
- Kocham Cię tato. Dziękuję.
- Ja też Cię kocham. Wracajmy już. Zmęczyły mnie te zakupy.
- Ale ty nic nie robiłeś.
- Ale widziałem jak ty się głowisz.
- Jestem szczęśliwa tato.
- Cieszę się kochanie.

Z pomocą taty wniosłam wszystkie puszki do pokoju. Miałam dziś spać na dmuchanym materacu. Ale czuje że nie będę mogła zasnąć. Będę malować.
Wyjęłam telefon z kieszeni. Obiecałam zadzwonić do przyjaciół. Wystukałam numer Bartka.  Nie odebrał. Jolka ma wyłączony telefon. Pewnie świetnie się bawią. Beze mnie.
Zeszłam na dół zrobiła sobie wielki kubek kakao na poprawę humoru. Spojrzałam na prawie pusty dom. I poczułam że będzie dobrze. Zaczyna się nowa historia. Mam pustą kartkę, która po woli będzie się zapisywać. A ja mam władzę nad długopisem. To co przeżyję zależy od moich wyborów.
Gdy szłam do siebie, zabrałam Bąbla, zawsze spał ze mną. Wpadłam do sypialni rodziców powiedzieć dobranoc i poszłam do Matta, nie wiem dlaczego ale czułam że powinnam. Leżał na łóżku. Pisał smsa. A przed nim była jakaś książka. Pewnie historyczna, to co lubił. ...
 

 

Cdn.
Aloszek 

Komentarze

historiexcytaty fajne ;))

zapraszam ;]]
24/03/2012 10:57:54

Informacje o samotnoscikropka


Inni zdjęcia: Obciążenie . paulsa34Obciążenie drzew paulsa34:) dorcia2700Był sobie raz bezprawia czas bluebird11... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24