jest taka historia dziewczyny i chłopaka, wielkiej miłości, przywiązania, tęsknoty, rozczarowania, bólu. Poznali ich ze sobą przyjaciele, początkowo sobie obojętni, spotkali się po jakimś czasie, zaiskrzyło. chemia? tak to mówią. widzieli się codziennie, poznawali się, zakochiwali coraz bardziej z dnia na dzień. każdy mówił "para idealna, nie kłócą się, ciągle uśmiechnięci, zwariowani". oni też tak myśleli. bajka, nie? chyba czuli, że są dla siebie stworzeni, tego nie wiem, ale było super. mieli swoją paczkę przyjaciół, razem mogli zdobywać świat. był jeden minus, on wyjeżdżał. ale nie było źle, nadal się kochali, ona czekała, zmieniła się nawet tego nie zauważając. po jakimś czasie, kiedy wszystko było idealnie, kiedy mieli plany, wspólne marzenia i chęci ich realizacji, bańka prysła, znikło wszystko. oboje nie wiedzą dlaczego tak się stało. pozostał ból i wielkie rozczarowanie. może jeszcze kiedyś powtórzą wielkie love story, ona nadal na niego czeka.
There's always somebody, who really wants to make you fall..
But you can rise above, rise above it all..
Don't listen to the lies, that try to make you feel so small..
Cause you're a hurricane, and you're riding through the storm..
Riding through the storm...