Niedawno wróciłam z godzinnego spaceru, który obiegał trasę: osiedlową galerię czyli kupienie tam baterii( do których mam nieziemskie szczęście: jak zwykle przeterminowane) oraz Victora Gimnazjalisty (Blinded by nostalgia.), ławeczkę w parku oraz sklepik w którym to kupiłam powyższe żelki Akuku i których, wiem że jestem głupia, żal mi zjeść. Zjadłam tylko jednego, bo są tak urocze, ahh. Zamiast jeść, leżą sobie na moim ulubionym talerzyku, ułożone w kształcie serduszka, a ja muszę się zadowolić marną paczkę lejsów o smaku letnich ziemniaczków.
Kolejny dzień katowania płyty Arctic Monkeys, choć już mniej to widoczne na mym profilu w laście.
Znów mam wenę twórczą i znów piszę kolejną książkę, inspirując się nieco czytaną po raz drugi "Dumą i uprzedzeniem" Jane Austen.
I'm going back to 505, if it's a 7 hour flight or a 45 minute drive.
Użytkownik rozzie
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.