najbardziej kocham te chwile które kiedyś były przepełnione bólem..
teraz to jakby taka wyblakła plama krwi... jest, ale już nie krwawi i nie boli.. :)
otworzyłam pamiętnik...
data nieznana, ok grudnia 2008r 'pamiętam ten dzien, tak szybko to się stało, moje serce z Twoim jakis kontakt nawiązało, ile mogło to trwać, pewnie jeszcze kilka lat, lecz to zburzylismy-dobrze pamiętam jak..nie było szansy na Twoje tłumaczenie, nasze rozstanie było przepełnione gniewem, później odrzuciłeś moje kochające serce, raz potem drugi, trzeciego już nie będzie' daj z siebie wszystko zanim powiesz basta..BASTA
24.07.09r 'nie jem, mało piję, nic nie robię, staram się nie myśleć (nie wychodzi),płaczę,chowam żal i uraz, zastanawiam się nad powodem........Jestem? załamana?Pusta?Samotna?(znów...)Zmęczona?(życiem...) budzi mnie jakiś chory ból, którego nie mogę powstrzymać [...]'
03.05.09r 'prosiłam Boże i błagałam nieraz, jeśli nie teraz to kiedy? Później może być za późno.. patrz w mój środek, jak tam pusto, nie ma nic poza złością i agresją, jak mam żyć współpracując z depresją?!'
'zbyt dużo spraw, zbyt mało czasu na refleksje...'
15.04.08r 'napisalam piosenkę..smutną piosenkę.. bo smutno, gdy tak kapią łzy..jutro przeczytasz i być może ostatni raz spojrzysz w mą zapłakaną twarz...dobranoc nadziejo ma...'
11.12.08r '..gdy przychodzi noc nie chce by nastał dzień, dzień to światło, a światło kryje w sobie lęk, ono oszukuje mnie-świeci lecz nadal jest źle, jak to jest? przecież modlę się, staram się, chce ułozyc wszystko tak żeby było dobrze..[...] widze światło spójrz tli się jasno-"póki latarnie nie zgasną"...'
23.07.06 'zostało nam niewiele czasu, zaledwie kilka chwil, które staną się wiecznością, później każde z nas pójdzie swoją drogą.. Dotknałęs mojego serca i dlugo w nim pozostaniesz.. bywaly momenty, w których łzy lecialy jak lawina, ale wolałam cierpiec w samotnosci nie mówiąc nic, aby nie zepsuć niczego między nami.. jak będziesz szedł dalej to pamiętaj nas i jacy razem bylismy..'
już nawet nie znam słów, by wyrazić ten ból...
21.03.08r 'trudno mi pocieszac, bo juz nie potrafię.. ciężko mi patrzeć na cierpienie młodych ludzi z powodu "nieudanej miłości".. przeciez to tylko próby.. miłość kiedyś sama przyjdzie...'
20.21.09r środek nocy, gdzies na przełomie dnia i rzeczywistości.. 'teraz już nie wierzę..jego nie ma nigdzie, gdyby był nie pozwoliłby mi tułać się w bezsilności, biec drogą, która prowadzi do nikąd. Muszę sama przejśc przez życiową autostradę, ale wiem, że jej zakręty są zbyt ostre i zbyt częste bym mogła poradzić sobie z każdym.. Nie boję się tego, ale wiem, że kiedys któryś z nich będzie zbyt ciężki bym mogła go pokonać, czasem wchodze w nie zbyt szybko i bezmyślnie, to może mnie zgubić...To może sprawić, że któryś z nich będzie już ostatnim...'
"...tak łatwo odebrać człowiekowi nadzieję..."
..tęskniłam..płakałam.. dziś?
nie tęsknię, nie płaczę.. ;)
Po prostu idę do przodu...
15 WRZEŚNIA 2016
25 WRZEŚNIA 2013
31 MAJA 2010
11 MAJA 2010
26 LUTEGO 2010
15 LUTEGO 2010
12 LUTEGO 2010
1 LUTEGO 2010
Wszystkie wpisy