Myślę godzinami o tym wszystkim
i dochodzę do wniosku, że wszystko się kiedyś
kończy. Zanosiło się na to od dawna, jednak
sądziłam, że przyjaźń ma w sobie pewnego rodzaju
magię.. nierozerwalną więź. To wszystko racja,
jednak owa przyjaźń musi być prawdziwa.
Nie życzę nikomu, żeby czuł się tak, jak teraz.
Jednak mimo wszystko, ja nie mam sobie nic do zarzucenia.
Nie mam problemu z przyznaniem się do błędu,
ale tym razem go nie popełniłam.
Jeśli nasza przyjaźń jest prawdziwa, to ta druga strona
to dostrzeże. Jeśli nie, nie warto w ogóle zaprzątać tym sobie głowy.