Hmm.. święta.
Czy ktoś to jeszcze w ogóle czuje?
Ten powiew magii.. gdzie znikł?
Pamiętam, kiedy byłam małą dziewczynką.
Świąteczny czas był najwspanialszym w roku.
Śnieg, markety, prezenty, kolędy, nawet ten coroczny "Kevin sam w domu."
To wszystko miało w sobie magię.
A teraz? Teraz siedzę przed komputerem i piszę
to wszystko, zamiast w wyśmienitym nastroju spędzać
czas z najbliższymi..
Boli mnie ten fakt.
MIMO WSZYSTKO, WESOŁYCH ŚWIĄT MOI DRODZY. :)