Nie trać mnie, idziemy przez polarną noc
Choć słońce nie wschodzi, ja mam jasność
Bo mam w dłoni Twoją dłoń, przy skroni Twoją skroń
Słońce nie wchodzi, jesteś moją gwiazdką - płoń
Tysiące kilometrów pustki wokół - to nic
Nie zniosę tylko kropli pustki w oku Twoim
My musimy biec, kiedy czas stoi
My musimy chcieć, kiedy Słońce nie chce wschodzić
Nie trać mnie, choć nie powiem Ci kiedy dojdziemy
Póki idziemy lód nie może nas w siebie zamienić
Chodź, krok w krok, biodro w biodro
Nie jest nam chłodno w ten ziąb
To jemu jest gorąco przy nas
Uwierz, wytrzymaj, umiesz zatrzymać rezygnację
I zrezygnować z niej, zamiast rezygnować z nas
Nie trać mnie, nawet jeśli chcesz końca i masz rację
Niby fajnie i ciepło, ale zasadniczo to mógłby się już ten marzec skończyć.
#zapierdol mocno
Historia, historia, historia.
Wszyscy mnie straszą wojną, paranoja.
Wojna ssie, później ktoś musiałby się o tym uczyć w szkole.
St. Patrick's Day, no bo czemu by nie obchodzić w polskiej szkole irlandzkiego święta narodowego?