I na urodziny dostałem super koszulkę, na której Marysia sama zrobiła napisy i rysunek i słodko. Ja jej dałem latarkę z dziwną sentencją, którą jej sam poskładałem. Wszyscy szczęśliwi zadowoleni i łaaa jest moc.
Dzisiaj naprawiłem neonki Marysi oddając jej jeden swój i dokończyłem mocowanie latarki.
A wczoraj z Marysią słuchałem aaaaaa Justina Biebera xD I ze dwie jego piosenki mi się podobają nawet. Nie żeby miały jakąś głęboką wartość artystyczną ale są po prostu fajne :P Pare lat temu jak zaczynał być popularny, to jego muzyka hmmm nie trafiała do mnie delikatnie mówiąc. Teraz ma mniej pedałkowaty głos i już lepiej się go słucha.
LOffFFffFFciaM BiEbErKa
A tak na serio to Lofffciam MaRySiĘ