Okazało się, że Dawid i Tomek mają jeszcze poważniejsze objawy, nie wspominając o Ani, ale ona uważa, że to nie możliwe i test jest głupi i nie dopuszcza do siebie takiej myśli i wszystkiemu zaprzecza. To ineresujące jak daleko idące mogą być manifestacje systemów obronnych mózgu - w tym przypadku klasyczne wyparcie :P
Po rozmowie z Dawidem przyznaliśmy sobie rację, że w momencie kiedy jest dobrze, ma się jakby wewnętrzny imperatyw do szukania powodów do smutku. Można to jednak kontrolować i z czasem pewnie przejdzie, skoro przyczyny takiego stanu są znane i usunięte. Martwię się tylko o Anie, bo ona nawet nie dopuszcza myśli, że coś z nią nie tak i będzie tak żyć niewiadomo ile :P