MOI DRODZY PAŃSTWO:)
Nie sądziłam, że to się wydarzy
Dobra, chodzi o to, że podejmujemy decyzje o swoim życiu, gdy jesteśmy idiotami. Są jednak ludzie, którym wyszło świetnie. Zazdro.
Miałam szanse, wielkie szanse, przecież wszystko było naprawdę dobrze. Wszystko szło mi świetnie. Może mogę kogoś winić, może nie, prawda jest taka, że zawsze bałam się "co ludzie pomyślą". Ich mysli okazywały się jedynie odzwierciedleniem tego, co sama o sobie myślałam.
A moja samoocena zawsze była gdzieś przy podłodze.
Taki poziom.
Kto mnie ukształtował w taki sposób... kto jak nie ja sama.
A ja miałam szansę zrobić coś niesamowitego. INNEGO. Inne nie znaczy gorsze, ale kiedy się pochodzi z takiego miejsca jak ja pochodzę - cóż, potrzebowałam całych lat, by do tego dojść. Przez te długie lata zamiast iść do przodu wpadłam w pierdoloną przeciętność i tu niespodzianka - przeciętność również nie okazała się być dobrym rozwiązaniem.
A ponadto - wejść tu po latach to jak wejść do sali swojego przedszkola albo podstawówki. Niby takie same ściany, ale ty juz taki duży...