Detlev Albers, kreator mody:
Kiedy była bez makijażu, wydawała się krucha i niepozorna, niczym panienka z prowincji.
Dopiero, gdy mówiła, zaczynał działać jej czar.
Umalowana zaś wyglądała znakomicie, była mistrzynią makijażu, świetnie się ubierała, potrafiła się stworzyć. Dzięki szerokim kosciom policzkowym i słowiańskiemu owalowi twarzy była bardzo fotogeniczna.
Wiosna przyszła i wszystko stało się piękniejsze!