Witam wszystkie dzielne dziewczynki ! :)
I jak wam idzie ? :D Ja dopiero zaczynam, ale jestem pełna optymizmu i nadziei, że mi się uda ;d
Ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad swoim życiem. Nic mi się nie udaje, ciągle chodzę zdołowana i nie mam powodów do radości. To coś ze mną jest nie tak, czy to ten świat stawia nam takie przeszkody. Jedym słowem - MASAKRA.
Pierwszy raz od kilku miesięcy mam ochotę się śmiać, mam ochotę cieszyć się z życia. Może to dzięki waszemu wsparciu, może dzięki zmianie pogody, może dzięki pewnemu chlopakowi, który sprawia, że gdy go widzę uśmiech sam maluję się na twarzy.
Wszystko jest jakieś porozwalane. Nic nie jest na swoim miejscu, a napewno nie moje uczucia. Chciałbym trochę życiowej stabilności i możliwości realizowania się. Coś czego pragnę jest tak na prawdę na wyciągnięcie ręki, lecz niestety nie potrafię podejść do tego z sercem i rozumiem i zawalam wszystko. Taka już niestety jestem, czas najwyższy chyba podnieść sobie poprzeczkę i zmienić się - na lepsze.
Mam nadzieję, że dam radę i nie poddam się chociaż w tej sprawie. Gdy uda mi się zrealizować mój wymarzony cel spojrzę w lustro i podziękuję samej sobie za to czego dokonam. A teraz trzeba ruszyć tłusty tyłek i brać się do roboty !
TRZYMAM ZA WAS WSZYSTKIE MOCNO KCIUKI - DACIE RADĘ ;*
+ można dodawać;d