Matko bardziej stresogennego wieczoru to ja dawno nie miałam. Naprawdę nikomu czegoś takiego nie życzę. Będzie dobrze, musi ale i tak mam stresa.
A pytanie wczoraj przez telefon: No bo jesteś kobietą, nię? od swojego byłego to naprawdę było genialne xD
No cóż pomijając sawkę stresu dzisiaj było spoko. Zgrwanie danych z kompa przez wiele godzin, robienie i jedzenie później pizzy (ja chcę jeszcze, pomimo że ciasto nie wyszło xD)
Naprawdę te wakacje są dziwne. No ale kij.