' Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi gdy nasze skrzydła zapomniały
- jak się lata. '
Iii mamy święta nareszcie, wolne wolne wolne :D
Humorek dopisuje i to chyba aż za bardzo dziewczęta stwierdziły :P
W czwartek zawitała do mnie pani Monia ;* i została na nockę :)
Były rowery i potem można powiedzieć że spacer znaczy spacer miały Monia i Kosa my natomiast z Karo rowery :P
Ale było fajnie:) Wczoraj pogoda niestety nie dopisała i musiałyśmy przełożyć zdjęcia, no ale cóż :)
Gdzieś tak o 22.30 czuwanie z Justynką i te plany na święcenie haha :D
A dziś święcenie pokarmów, te nasze jęki 'wbijam się w trawę' haha:P
Potem znów na mecz, ale długo tam nie posiedziałam. Bo gdzieś tak na rowery wolałam jechać :D
Ale to był błąd haha nóg nie czuje do teraz, no wina też jest też spaceru późniejszego na który koniecznie chciałam iść bo mi się nudziło haha. Kilometry ładne zrobiłyśmy :D
;*
A z okazji świąt życzę Wam :
Moc prezentów od zajączka
co koszyczek trzyma w rączkach
Wielu wrażeń, mokrej głowy
w poniedziałek dyngusowy.
Życzę jaja święconego
i wszystkiego najlepszego! :):*
Niech Pani pisze Jego imię 600 razy, z każdą setką odejmując jedną literkę, aż w końcu zniknie.