zobaczyłem anioła
- z nadpalonym oddechem złego słońca skrzydłami
spadającego w otchłań
niewidomego
puste oczodoły wypełnione mrokiem
bez nadziei
otępiałe na przekór
zapalczywie dodawały otuchy
stałem wtedy na szczycie godzin beznadziejnych
nie zbrukanych jeszcze podszeptem niewiarą
bezlitośnie namolnie szukałam:
cienia błądzącego
pytań bez odpowiedzi
Boga
tęczy wstęgi
i księżyca świecącego w ciemnościach
czeluści co piekło chłonie
wiatru bez szemrania
prawdy - tak oczywistej
- jak ptak co rozum wydziobie
gdy mu kłamstwo z zazdrości okrutne
połamie w locie złote skrzydła
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24